7. dzień Drukuj
Zielone Lekcje 2012/2013
czwartek, 20 czerwca 2013 21:59

Siódmy dzień na zielonych lekcjach

Łeba 2013


 

Dzisiejszy dzień upłynął nam na wycieczce do Trójmiasta.

Oto wspomnienia naszych pociech:

Ula Kick:

"Pamiętniczku! Dzisiaj był jeden z najfajniejszych dni. Byliśmy w Trójmieście. Najpierw pojechaliśmy do Gdyni, widzieliśmy dwa statki: Dar Pomorza i Błyskawicę. Potem pojechaliśmy do Sopotu, gdzie kupiliśmy pamiątki i zjedliśmy kanapki. Kupiłam dwie żabki z grosikami dla Babci i Dziadka /ale to jest niespodzianka/. Następnie pojechaliśmy do Gdańska. Byliśmy w największym kościele katolickim na Świecie. Było tam bardzo dużo schodów, bo aż 410, które prowadziły na dach kościoła. Widzieliśmy z niego cały Gdańsk. Bardzo bolały mnie nogi kiedy zeszłam. Poszliśmy do starego miasta, gdzie było pełno straganów. Byliśmy obok pomnika Neptuna. Byliśmy też na lodach i pojechaliśmy do Łeby. Było Super :)"

Tomek Wydra

"Siemka! Byliśmy w Sopocie na molo i w Gdańsku w Kościele Mariackim. Miałem dobre lody."

Kasia Kuhny

"W dzisiejszym dniu wybraliśmy się wszyscy na wycieczkę do Trójmiasta. Na początek zobaczyliśmy port w Gdyni. Były tam zacumowane różne znane statki, takie jak: Błyskawica, statek który zatopił 3 statki i 3 samoloty. Byliśmy też na pokładzie statku Dar Pomorza, o którym przewodnik dużo nam opowiadał. Potem pojechaliśmy do Sopotu, żeby kupić pamiątki. Zobaczyliśmy tam ogromne molo. Na koniec pojechaliśmy pozwiedzać najbardziej znane z tych miast, Gdańsk. Byliśmy tam w kościele, wchodziliśmy na wieżę po 410 schodach. Wszyscy byli wykończeni po tej wspinaczce, ale poszliśmy jeszcze do starego miasta. Potem zrobiliśmy przerwę, na której wszyscy kupili bardzo dobre lody (jedne z moich ulubionych). Nazywają się "świderki". Nad morzem są dwie takie dobre rzeczy: świderki i gofry. Mam nadzieję że zjemy tez gofry. Później poszliśmy zobaczyć słynny pomnik Neptuna. To była ostatnia ciekawa rzecz z tej wycieczki. Jutro napiszę dalej, chyba niestety nie będzie aż tyle atrakcji, ale coś ciekawego na pewno się znajdzie"

Dzieci zapomniały wspomnieć o katamaranie Kapitana Romana Paszke-Gemini 3, którego widzieliśmy na marinie przy molo w Sopocie.

 

Fotorelacja

                                                    Joanna Juszczyk