Dzisiaj wybralismy sięw szyscy razem na dłuuuuuugiiii spacer do parku dinozaurów. Niezłe centrum rozrywki. Można poczytać o prehistorycznych gadach, nawet posłuchać jakie wydawały dźwięki.
Można poczyć się jak jeden z nich, cały wystrój parku jest jak z dawnych czasów.
W czasie podróży po parku zarzuliśmy przejażdżki "samochodami" Flinstonów, a nawet jednego z nas próbował pochłonąć Triceratops, ale mu się nie udało.
"Byłam dziś w Parku Dinozaurów" a tam widziałam wioske indiańską. Bardzo mi się podobało, ale było trochę męczące chodzenia. W całym parku najbardziej podobało mi się na placu zabaw i w małym zoo. Tam widziałam konie, kozy i byki. Było super w parku, ale trzeba było wracać do hotelu" Wiktoria Pardela
"Dzis byliśmy w parku dinozaurów. Było tam bardzo ciekawie. Zobaczyliśmy tam na przykład "Małpi Gaj", "Mini ZOO" i plac zabaw. Jedliśmy tez tam gofry. Po kolacji poszliśmy na turniej samolotów z papieru, a po obiedzie poszliśmy na basen" Wiktoria Kałuża
"Dzisiaj byliśmy w "Parku Jurajskim". Zobaczyliśmy tam wiele dinozaurów oraz wiele innych ciekawych zwierząt. Najbardziej podobało mi się w "Wiosce Indianów". Były tam konie, bajorko i namioty. Potem byliśmy w "Małpim Gaju" (plac zabaw), były tam dwa duże zamki, pajęczyna i huśtawki. Na jednym z zamków była długa zjeżdżalnia. Następnie można było kupić gofry. Dzisiaj bardzo mi się podobało w Parku Jurajskim" Marta Paciulon
"Drogi pamiętniku dzisiaj było ekstra, napewno cie to zaciekawi. Byliśmy w parku dinozaurów. Najbardziej zaciekawił mnie Pterodaktyl. Niektóre dinozaury wydawały dźwięki. Byliśmy też w wiosce indiańskiej. Zauważyłam rodeo, które według mnie było pomysłowe ponieważ zamiast byka była beczka przywiązana do dwóch linek. Potem poszlismy na bardzo fajny plac zabaw. Na koniec naszej wycieczkiposzlismy na gofry. Niestety muszę juz kończyć." Sylwia Sobczyk
"Dziś byliśmy w parku dinozaurów. Najpierw oglądaliśmy dinozaury, Dominik włożył w jednego z nich głowę. Potem poszliśmy do wioski indjańskiej, potem zamknałem się za kratami, nastepnie ujeżdżałem beczkę, ale się wywalałem. Wróciliśmy na obiad. Poszliśmy na basen. Po kolacji poszliśmy rzucać samoloty. Było bardzo fajnie, no nic, cześć Pamietniku do jutra" Mateusz Gnielka
Na koniec dnia, zorganizowaliśmy konkurs papierowych samolotów. Chłopcy mięli za zadanie złozyć z kartki papieru samolotu i puszczać je w powietrze, tak żeby poleciały najdalej jak to możliwe. Komisja sędziowska złozona z dziewczyn, oceniała grację rzucających, "ładność" wykonania samolotów.